„DZIEŃ KOTA” w przedszkolu

   

Są puszyste, mięciutkie, mruczą, miauczą, łaszą się. Są rasowce, salonowce, dachowce, bywają niestety też bezdomne. Kto? Oczywiście koty!

We środę 17 lutego obchodziliśmy nietypowe święto - „Dzień kota”. W tym dniu przedszkolaki oglądały ilustracje przedstawiające różne koty, zapoznawały się z kocimi obyczajami oraz sposobami pielęgnacji kotów, niektórzy nawet upodobnili  się do swoich czworonożnych przyjaciół  dorysowując sobie wąsy. Były też wesołe „kocie zabawy”, takie jak: koci spacerek, kocie masażyki, kocie zagadki, kocie malowanki i wyklejanki.

Podczas tych wesołych zabaw nie zapomnieliśmy, że jednym z celów tego święta było też podkreślenie znaczenia roli kotów w życiu człowieka oraz uwrażliwienie i zwrócenie uwagi na los porzuconych i bezdomnych zwierząt.

***

KOCIE HISTORIE… - twórczość starszaków

„Każdy chciałby mieć swój dom”

 Pewnego razu był sobie kotek, który miał na imię Królowa Kotów. Ten kotek był bezdomny a, że był królową kotów to ludzie przynosili mu prezenty: kocie kuwety, miskę mleka, lampkę, kłębki wełny i specjalną koronę. Było mu trochę smutno, że nie ma domu.

Jeden pan i pani chcieli mieć kotka, córeczkę. Zobaczyli tego pięknego kotka. Kotek ten  miał koronę to znaczyło, że jest królową kotów. Wzięli więc jego wszystkie rzeczy i poszli do swojego domu. W domu kotek otrzymał pokój, w którym położono jego rzeczy. Wtedy kotek zdjął koronę dlatego, że była ciężka. Zaczął padać deszcz i wyszło słońce i pojawiła się niezwykła tęcza. Kotek się zachwycił, bo nigdy nie widział tęczy. Siedział przy oknie, a jego pan i pani spali spokojnie. Kotek postanowił wybrać się na spacer. Wziął ze sobą parasolkę, kłębek wełny i miskę. Niestety parasolka nie chroniła przed deszczem, bo była to parasolka plażowa, dlatego deszcz padał na kotka i padał, i kotek był coraz bardziej mokry, i robiło mu się zimno. Wtem kłębek wełny rozwinął się i wpadł do mleka kota. Kotek napił się tego mleka z wełną i kiedy wstał to zamiauczał i powiedział:- fuj... Co to jest w środku? Zobaczył, że to kłębek wełny wpadł do miski i dlatego mleczko było niesmaczne. Zmoknięty i zmęczony kotek wrócił do domu ze swoimi rzeczami i pomyślał : - ach jak dobrze mieć swój domek.

  

 



Sprawdzanie folderu w poszukiwaniu zdjęć ... OK.

 



     ilość odwiedzin: [[licznik]]    aktualnie oglądających: [[online]]
góra strony