„Moja książka”- malowanie farbami plakatowymi okładki do ulubionej książki

Cele:

–        rozwijanie wyobraźni plastycznej

–        kształcenie umiejętności posługiwania się pędzlem

1. „Jak powstaje książka?” - rodzic odczytuje dziecku opowiadanie Magdaleny Tokarczyk, pokazując odpowiednie ilustracje

Dzisiaj się dowiemy jak książki powstają

i jaką drogę do nas przemierzają.

Gdy pisarz ma już pomysł na książkę, to jest już dobry początek.

Wszystko dokładnie zapisuje,  a w jego rękopisie znajdziemy wiele notatek.

Potem wystarczy dokładnie pomysły na komputerze przepisać.

Ale na tym nie koniec, musicie jeszcze dalej mnie posłuchać…

Całymi godzinami, dniami, a czasem miesiącami dzieło swe pisarz dopracowuje,

a gdy jest już gotowe wydawcy go prezentuje.

W wydawnictwie dużo pracy zatem mają,

bo książkę pisarza dokładnie przeglądają, sprawdzają…

Recenzent poprawki nanosi sprawnie,

a ilustratorzy obrazki do książki rysują ładnie.

Gdy książka jest już gotowa, pora na drukowanie.

W wielkiej drukarni maszyny rozpoczynają drukowanie

i tak tysiące książek powstanie.

Które do księgarni pozostanie wydawcy już rozesłanie.

W księgarni książkę możemy zakupić,

a w bibliotece możemy ją wypożyczyć.

Lecz gdy ją już przeczytamy, to w kąt nie rzucamy,

ale na półkę ładnie odkładamy.

 

Ilustracje znajdują się w poniższych plikach 

PISARZ

WYDAWNICTWO

ILUSTRATOR

DRUKARNIA

KSIEGARNIA

CZYTELNIK

Po odczytaniu tekstu zadajmy dziecku pytania:

Jak nazywa się osoba, która pisze książki?

Co jest potrzebne, żeby powstała książka?

Jak nazywa się miejsce, w który książka jest sprawdzana i przeglądana?

Czym zajmuje się ilustrator?

Gdzie drukowana jest książka?

Gdzie można kupić książkę? Gdzie można ją wypożyczyć?

Jak trzeba obchodzić się z książeczkami?

 

Można również obejrzeć krótki filmik edukacyjny pokazujący jak powstaje książka ilustrowana:

https://www.youtube.com/watch?v=jgcWVmLqKTk

 2. „Książki w księgarni”- zabawa ruchowa

Dziecko maszeruje po pokoju. Na sygnał klaśnięcia przez rodzica, dziecko zamienia się w książeczkę i siada w siadzie skrzyżnym z wyprostowanymi plecami. Czynność powtarzamy kilkakrotnie.

 3.  „Moja okładka”- malowanie farbami plakatowymi

Dziecko poznało już etapy powstawania książki. Z pewnością też zauważyło, że każda książka posiada okładkę. Poprośmy dziecko, żeby wybrało kilka książeczek ze swojej biblioteczki. Obejrzyjmy wspólnie okładki.

Warto porozmawiać z dzieckiem na temat wyglądu okładki: Co Ci się podoba? Na co zwracasz w pierwszej kolejności uwagę? Czy patrząc na okładkę chciałbyś (chciałabyś) obejrzeć tą książeczkę?

Na podstawie wypowiedzi dziecka możemy stworzyć definicję idealnej okładki. Z pewnością istotne będą kolory (intensywność, nasycenie, dobór palety barw), rysunek (jego oryginalność, wygląd), ogólny wygląd (czy przyciąga uwagę).

 

            Następnie zapytajmy dziecko jaka jest jego ulubiona bajeczka. Można o niej porozmawiać, przypomnieć fabułę, głównych bohaterów.

Dziecko zastanawia się co umieściłoby na okładce do swojej ukochanej bajeczki. Gdy projekt jest już gotowy można przystąpić do pracy.

 

Potrzebujemy:

–        farby plakatowe

–        pędzel

–        pojemniczek z wodą

–        kartka z bloku technicznego biała

 

Zanim dziecko przystąpi do pracy warto przypomnieć zasady posługiwania się farbami i pędzlem:

  1. Nabieraj odpowiednią ilość farby. Nie może jej być za dużo, ani za mało.
  2. Trzymaj pędzel w sposób prawidłowy:

Prawidłowe trzymanie przyboru do pisania lub rysowania polega na objęciu go trzema palcami: kciukiem, palcem wskazującym (który naciska narzędzie od góry) oraz środkowym w odległości ok. 1,5 – 2 cm od czubka. Pędzel trzymamy w odległości 5-7 cm od końca. Dziecko nie powinno ściskać przyboru zbyt mocno.

         3. Maczając pędzel w wodzie, odsączaj jej nadmiar.

 

Podzielcie się z nami efektami Waszych prac. Będzie nam bardzo miło.

 

--------

„Co zmieniło się w koszyczku?” – zabawa dydaktyczna

Cele: kształcenie pamięci wzrokowej, spostrzegawczości

Rodzic pokazuje dzieciom koszyczek, mówiąc, że jest to koszyczek Czerwonego Kapturka. Dziecko  wraz z mamą kolejno wyjmuje przedmioty z koszyczka nazywając je. Zawartość koszyczka jest układana na dywanie w szeregu. Mama mówi dziecku, by zamknęło oczy i chowa jeden z elementów. Dziecko starają się odgadnąć, co zniknęło. Zabawa jest powtarzana kilka razy, później rodzic chowa więcej elementów – np. dwa. Zabawa może być również przeprowadzona w ten sposób, że    zamieniamy    miejscami  przedmioty, a dziecko starają się określić, co zmieniło miejsce.

 

Bajkowa zgadywanka – słuchanie wiersza D. Gellner i udzielanie odpowiedzi

Cel: wdrażanie do wysiłku umysłowego i chęci pokonywania trudności

Jeździ kareta po świecie

A kto jest w tej karecie?

Przy oknie z lewej strony

Kapturek. Jaki?..... („Czerwony”).

Dalej na stercie poduszek

Malutki Tomcio..... („Paluszek”).

Spoza wielkiego kosza

Śmieją się: Jaś i ..... ( „Małgosia”)

Uwaga! Oj, uwaga!

To przecież Baba ..... („ Jaga” ).

Koło lalki i misia

Stoi Sierotka ...... („Marysia”)

Pomiędzy walizkami

Dziewczynka z ....... („zapałkami”)

 

Słuchanie opowiadania H. Świdzińskiej „Wędrówka słonia”

Cele: zachęcanie do kulturalnego obchodzenia się z książką

    Marysia nie była porządna. Nie dbała o swoje książki. Jej książka o słoniu Trąbalskim miała wszystkie kartki powyrywane. Jednego dnia Marysia położyła otwartą książkę na oknie. Wtem przyleciał wiatr. A wiatr, jak to wiatr - dmuchnął z całej siły i słoń na pierwszej kartce sfrunął na podwórko. Zaraz go tam odwiedził prosiaczek. - O jest ktoś, kto ma ryjek dłuższy od mojego - chrząknęło prosiątko. Powąchało słonia, wdepnęło na niego kopytkami i pobiegło dalej. Na kurtce słonia został brudny ślad. A już wiatr sobie o słoniu przypomniał i pognał go dalej do kurnika, nad kałużą. Kaczki nawet nie spojrzały na biedaka w poplamionej kurtce. Strząsnęły właśnie wodę z piór. - Ach, jaki brudny deszcz pada - westchnął słoń Trąbalskim i chciał rozłożyć parasol. Ale nie zdążył. Już leciał dalej, już wpadł między kury, które aż podskoczyły ze strachu. A wiatr zapędził go aż do ogródka i uciekł. Zmęczony słoń oparł się o deski płotu. Tam znalazła go Marysia. Ucieszyła się. - A jesteś tutaj! - I słoń powrócił do książki. Popryskany wodą, z brudną plamą, którą zostawił na kurtce prosiaczek. - To wszystko przez ten wiatr!... - mówi Marysia. Ale czy naprawdę tylko wiatr zawinił?

Proszę porozmawiać z dzieckiem o treści opowiadania i zachęcać do kulturalnego obchodzenia się z książką.